TARTA CYTRYNOWA Z BEZĄ

1004 Views
B_1

Przyjęło się, że świętowanie nie może obejść się bez czegoś słodkiego. Na urodziny dostajemy torty, imieniny to prawdziwy peleton ciast i ciasteczek, a dni takie jak np. dzień mamy to idealna okazja do wyjścia na deser. I chociaż nie jestem fanką słodyczy, to postanowiłam zrobić wyjątek. Jednym z moich ulubionych „smakowych wspomnień” jest niewątpliwie tarte au citron, która w oryginale występuje solo, bez słodkiej bezy… Jednak ze względu na współtowarzyszy, postanowiłam dodać trochę cukru.

Dla ułatwienia, nagrałam dla Was krótki filmik obrazujący przygotowanie „krok po kroku”. Następnym razem postaram się dorzucić jeszcze kilka zdjęć!

B_2

SKŁADNIKI:


Kruchy spód:

  • 100g masła
  • 1 paczka ciastek owsianych (np. Sasanek)

 

Krem cytrynowy:

  • 100g masła
  • 1 jajko + 4 żółtka (białka wykorzystamy do bezy!)
  • 3 cytryny
  • 150 ml wody
  • 1,5 – 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 100g cukru

 

Beza:

  • 4 białka
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 150-200g cukru

PRZYGOTOWANIE:


Przygotowanie tarty najwygodniej będzie zacząć od kruchego spodu. Kruszymy ciastka i mieszamy z masłem. Wykładamy do formy i wstawiamy do lodówki na ok. 30 – 40 minut. W tym czasie możemy spokojnie zająć się przygotowywaniem kremu.

Będziemy potrzebować średniej wielkości garnka, najlepiej z grubym dnem. Z wcześniej wyparzonej cytryny ścieramy skórkę i wyciskamy sok (ok. 150 ml), dodajemy tyle samo wody. Dodajemy cukier (ok. 100g). Całość łączymy z mąką ziemniaczaną i podgrzewamy, aż do uzyskania gęstej masy. Do gorącego jeszcze kremu dodajemy kolejno: masło, jajko oraz żółtka, a następnie dokładnie mieszamy. Jeśli masa ma konsystencję budyniu, zostawiamy ją do ostygnięcia, jeśli nie – podgrzewamy na wolnym ogniu, aż do osiągnięcia pożądanej gęstości.

Najtrudniejszą częścią tarty, jest niewątpliwie beza! Oczywiście wszystko zależy od naszych upodobań, ale ja zdecydowanie najbardziej lubię te chrupiące na zewnątrz, a ciągnące w środku. Zaczynamy od ubicia białek, te w temperaturze pokojowej, zwłaszcza z dodatkiem szczypty soli, ubiją się zdecydowanie szybciej. Gdy uzyskamy już w miarę sztywną, białą pianę, zaczynamy (partiami!) dodawać cukier i mąkę ziemniaczaną. Wiedzieliście, że odrobina octu poprawia konsystencję bezy? Ja zazwyczaj decyduję się na ryżowy, ponieważ ma najdelikatniejszy smak.

Przedostatnim etapem jest połączenie wszystkich warstw. Na schłodzony wcześniej spód, wylewamy (zimny!) krem cytrynowy i wyrównujemy wierzch. Następnie, delikatnie nakładamy przyszłą bezę. Pianę formujemy w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać (wygładzamy lub tworzymy fantazyjne wzory).

A teraz najważniejsze! Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 150 stopni, na pierwsze 10 minut. Tyle wystarczy by krem cytrynowy zgęstniał. Kolejne półtorej pieczemy w temperaturze 120 stopni, by wysuszyć bezę. Pamiętajcie by po upieczeniu dać ciastu ostygnąć, a wystudzoną tartę jeść koniecznie z uśmiechem!

B_3

Koniecznie dajcie znać jeśli skorzystacie z przepisu i smacznego!

– Dorota

  • mmniaammm!!!:)

  • Wygląda ekstra. Jak prostsza wersja meringue pie <3
    I wiesz co.. ja chyba popełnię jutro, z okazji wolnego weekendu 😀

    • @Rudorozowa:disqus i jak, udało się upiec tartę? Koniecznie daj znać jak smakowała – i podeślij zdjęcia!